Samouczki mają coś w sobie, że lubią być konsumowane przez inne posty ;) Tak, czy siak pracuję nad czymś dużym "samouczkowym" dla Was, także na razie będzie mały zastój w tutorialach.
Tymczasem zapraszam do posta, który miałam już opublikować jakiś czas temu i dotyczącego zapowiadanej w poprzednim poście kolii.
Dzięki dobrym serduszkom dziewczyn z Royal-Stone termin składania prac został przedłużony i udało mi się załapać :). Dziś więc będzie prezentacja pracy na konkurs.
Tak oto prezentuje się pochłaniacz czasu w swej materialnej formie ;)
Kolię wyplotłam z poliestrowego sznurka, a może bardziej z poliestrowej nici, bo na sznurek to to chyba było zbyt cienkie. Namęczyłam się co nie miara, za to efekt ogromnie mi się podoba :)
Zdecydowałam, że kolia nie będzie miała osi symetrii. Stworzyłam ją tak, by przypominała podwodny chaos. Kształty maja przypominać rybie płetwy albo też muszelki, co koresponduje z tematem konkursu "ryba". Do tematu jednak przede wszystkim nawiązywałam kolorystyką.
A teraz fotki z obu boków:
A tutaj zdjęcie frontem:

Kolię zaczęłam wyplatać od obróżki na szyję.

Następnie wyplotłam wszelkie większe muszelko-płetwy.


Na koniec dodałam mniejsze muszelko- płetwy i mnóstwo mniejszych ozdób.
No i na koniec zdjęcie na modelce. Co prawda ciepłe słoneczko sprawiło, że kolia wyszła tu bardziej żółtawa, niż jest w rzeczywistości, ale zdjęcie to dobrze pokazuje, jak jest ogromna.
A tutaj link to mojej pracy w konkursie.





